Religie

Po Armageddonie bogowie umarli, podobno...

Ale czy to oznacza że żadne religijne nie mają swego w takim świecie?
Poniżej kilka informacji które rozwieje kilka wątpliwości i zasieje nowe. Wiara to trudny temat, więc nie spodziewajcie się że podadzą wam wszystko na tacy.

Drzewo i Monolit

Obecnie w świecie orkonowym znane są dwie potężne religie. Drzewo wywodzi się z kultu świętego drzewa pod Ostrogrodem. Kult ten, jak i jego obiekt, bardzo wzrósł w siłę, rozpowszechnił się w Terrain, a także Duscard i innych miejscach. Jest już obecny w wielu krajach Zachodu. Monolit zaś, czyli wiara w boskiego Cesarza, to państwowa religia w Cesarstwie. Jest mocno zinstytucjonalizowana i związana z biurokracją Cesarstwa.

Pomniejsze kulty

Gdy kilkanaście stuleci temu umarli przedarmageddonowi bogowie, ludzie oddawali cześć rożnym pomniejszym bytom, zwykle różnym demonom, pozostałym w tym świecie po kataklizmie. Takie lokalne kulty różniły się znacznie miedzy sobą. Oddawano cześć pomniejszym demonom jako lokalnym bogom ognia, czy wojny, nie zdając sobie sprawy z ich prawdziwej natury. Składano także ofiary bytom i duchom z Zielonego Cienia, które czasem trafiały do realnego świata. Czczono głazy, góry, gaje i jeziora, składano ofiary na uroczyskach w lesie dla zamieszkujących je tajemniczych istot, które czasem odwdzięczały się ludziom radą i pomocą i urastały do rangi lokalnych bóstw. Takie praktyki, choć niegdyś na porządku dziennym, z biegiem czasu stały się mniej powszechne i obecnie natrafić na nie można znacznie rzadziej.

Na Nor Kogh czci się pomniejsze bóstwa, podobnie w Midmor, może i w innych miejscach. Niewiele się o tym słyszy -- bo właśnie, są to pomniejsze, miejscowe kulty, bez potężnych kapłanów i cudów. Słyszano o Azraelitach, Dreissytach czy czcicielach Szczura... Jednak te kulty nie mogą konkurować z potęgami Drzewa i Monolitu.