Historia Rasy
U zarania dziejów, gdy świat i wszystkie rasy były jeszcze młode, pojawiła się rasa nieznana dotąd nikomu, nazwano ją Goblinami. Gobliny w rzeczy samej nie pojawiły się, lecz zostały odnalezione. Odkrycia Goblinów dokonał orczy zwiadowca Blaggrok, wysłannik jednej z grup bojowych podległych Gorkh'owi i Morg'owi. Natrafił na ich osadę w głuszy leżącej na południowo-wschodnich granicach ziem należących do orków. Gobliny były dość zacofaną rasą mieszkającą jeszcze w lepiankach i używającą prymitywnej kamiennej broni. One same nie były agresywne, raczej przestraszone pojawieniem się większych kuzynów. Wzięły przybysza za boga i złożyły mu hołd. Jak się szybko okazało we wszystkich lasach i puszczach wschodniej granicy występowały goblińskie klany niepokojone dotąd przez nikogo. Blaggrok nie omieszkał poinformować o ich dziwacznym zachowaniu swych przełożonych.
Wiadomość szybko dotarła do Gorkh'a i Morg'a, którzy wezwali na rozmowy w tej sprawie swych generałów i szamanów - członków rady przybocznej. Doradcy podzielili się na dwa obozy odnośnie sprawy goblinów. Pierwszemu przewodniczył Morglum generał armii północnej, zaproponował on wykorzystanie wierzeń mniejszych kuzynów do stworzenia z nich taniej siły roboczej w postaci niewolników. Drugi obóz, prowadzony przez jednego z najpotężniejszych znanych nam orczych szamanów Wurrzaga Ud Uhra Zahubu, zasugerował, aby nawrócić nową rasę na wiarę w duchy przodków i ucywilizować ją. Po dość długich i burzliwych kłótniach wśród swych doradców Gorkh i Morg postanowili zasięgnąć rady duchów przodków. Ci ukazali im się we śnie nakazując wcielić nową rasę do Pierwszego Klnau przynosząc goblinom cywilizacje, bezpieczeństwo i przede wszystkim wiarę.
Następnego dnia władcy poinformowali radę o swej decyzji. Spotkała się ona z aplauzem zwolenników Wurrzuga i wybuchem wściekłości Morgluma. Oskarżył on Gorkh'a i Morgh'a o głupotę, a szamanów o manipulację i wyszedł z sali obrad. Jeszcze tego samego dnia wyruszył na północ. Tak o to zaczęła się Wojna Goblińska. Wieści szybko rozchodziły się po ziemiach Pierwszego Klanu. Prawie wszystkie północne ziemie opowiedziały się po stronie Morgluma, tak oto powstał Klan Smoka. Orki z Ziem południowych pozostały wierne Pierwszemu Klanowi i zbierały się pod jego sztandarami gotowe swej wierności dowieść.
W czasie przygotowań do wojny rozpoczęło się cywilizowanie Goblinów, które okazały się spokojnymi i rozumnymi istotami. Szybko się uczyły i były otwarte na wiedzę. Wodzowie goblińskich osad nalegali, by pozwolono ich podkomendnym wziąć udział w działaniach wojennych. Zostało to dobrze odebrane przez Gorkh'a i Morg'a, lecz zbagatelizowali oni oferujących im pomoc, ale gdy rozpoczęły się działania wojenne gobliny udowodniły swą przydatność. Szczególnie jako medycy niosący pomoc rannym, używając mikstur nie znanych nawet szamanom oraz jako posłańcy przenosząc wiadomości w najcięższe rejony walk i do odciętych jednostek. Pomagała im w tym ich drobna budowa, nabyte w lasach umiejętności cichego poruszania się i wielki upór, który charakteryzował ich cała rasę.
Jak każda wojna domowa, Wojna Goblińska była bardzo krwawa i wyniszczająca. Gdy doszło w końcu do bitwy walnej, pierwszy jej dzień skończył się sytuacją patową, obie strony wycofały się więc z pola bitwy. W nocy na naradzie w Namiocie Gorkh'a i Mogr'a pojawił się przedstawiciel goblinów i ujawnił jedną z największych tajemnic swej rasy - powszechną umiejętność warzenia trucizn, oraz napojów wspomagających umiejętności bojowe pijącego. W obozie Pierwszego Klanu zapłonęły setki ognisk, a na każdym z nich stanął kocioł. Gobliny uwijały się co sił zbierając różne rośliny i grzyby, łapiąc jadowite węże oraz pająki, następnie wrzucając je do przeróżnych wywarów, gotujących się do samego rana. Na godzinę przed bitwą mikstury zostały posegregowane i rozdane wojownikom. Część wypijano, w innych maczano broń. Gorkh i Morg byli zachwyceni. Ich armia odzyskała siły i werwę. Zmęczenie długotrwałymi walkami ustąpiło, a muskuły żołnierzy napięły się i wydały większe. Tego dnia Ojciec Step był świadkiem rzezi zdrajców z ziem północnych oraz kary wymierzonej Morglumowi Ślepemu, bądź Morglumowi Zdrajcy.
Wraz ze śmiercią swego wodza, skończył się klan smoka. Został on wymazany z historii orczej rasy, a jego nazwę wyklęto na wieki. Gobliny zostały docenione i włączone do orczej społeczności, jako równi swym większym kuzynom wobec praw Pierwszego Klanu.
Gobliny Dziś
Dziś Gobliny żyją zarówno wśród orków jak i na własną rękę łącząc się w klany, które zawsze jednak pozostają wierne tradycjom Pierwszego Klanu. W orczym społeczeństwie pełnią najróżniejsze role. Najpospolitszą jest funkcja zielarza, zawsze szanowanego i docenianego przez starszych kuzynów, zarówno w czasie pokoju jak i w czasie wojny. Gobliny okazały się być również doskonałymi pomocnikami szamanów dzięki umiejętności przyswajania wiedzy oraz bezwzględnej wierności. Ponieważ Gobliny nie są agresywne, ani dobrze zbudowane, rzadko więc trafiają do armii klanowych w roli żołnierzy. Służą za to jako: posłańcy, zwiadowcy, medycy i kucharze.
Budowa anatomiczna, psychologia i cechy charakteru
Gobliny są niewysokie, mają lekki kościec oraz zieloną skórę. Mają spiczaste uszy i wydłużone nosy. Posiadają doskonały wzrok i widzą w ciemności równie dobrze jak ich starsi kuzyni oraz krasnoludy. Mają wyczulony zmysł węchu, smaku i słuchu. Z natury nie są agresywne, acz bardzo emocjonalne. Mają dużą łatwość w przyswajaniu pewnych dziedzin wiedzy. Gobliny charakteryzują się również dużym uporem i pamiętliwością. Są mściwe, ale nie wredne, na co dzień są radosne i uważane przez orki za dobrych kompanów. Gobliny bardzo się przywiązują do swych przyjaciół i orczych opiekunów. Dobrze czują się w grupie i nie lubią samotności. Są raczej tchórzliwe, lecz przyparte do muru, bądź w obranie przyjaciół będą walczyć z furią. Jeśli mają taką możliwość to w walce wolą zastosować podstęp niż bezpośrednią konfrontacje. Przedkładają broń strzelecką i miotaną nad walkę wręcz.
txt. Adam "Gobla" Nóżka