Krasnoludy (1206)

Oto informacje jakie można usłyszeć ostatnimi czasy dotyczące wydarzeń w które zaangażowane są Krasnoludy:

Pod koniec 1204 roku, w połyskujących złotem wysokich halach Chmurnego Szczytu, nastąpiło walne zgromadzenie Tanów, oraz najstarszych i najbardziej szanowanych Krasnoludów z wszystkich Klanów. Przebieg zgromadzenia owiany jest mgłą tajemnicy i znany jest jedynie uczestniczącym w nim Krasnoludom. Wiadomo tylko, że zebranie trwało trzy dni i w jego trakcie wiele razy słyszano podniesione głosy i widziano wzburzonych uczestników wychodzących pośpiesznie z sali obrad. Najważniejsze jest jednak to co stało się na końcu zgromadzenia. Ogłoszono mianowicie, iż od tego dnia włącznie ustanawia się Theronda Żelazne Serce z Chmurnego Szczytu, Najwyższym Królem Wszystkich Krasnoludów. Brać krasnoludzka radośnie przyjęła dobrą nowinę szczególnie, że w ślad za wyborem rozpoczęła się tygodniowa uczta, podczas której, kto żyw wychylał zdrowie Króla po wielokroć w ciągu jednego dnia.

Po skończonych uroczystościach zaprzysiężenia nastąpił czas na decyzje polityczne i ekonomiczne. Król Therond postanowił, iż rządy będzie sprawował z największej krasnoludzkiej twierdzy czyli Chmurnego Szczytu. Zdając sobie natomiast sprawę, iż trudno będzie mu doglądać osobiście wszystkich spraw na dalekim południu postanowił wyznaczyć na tamtych terenach namiestnika. Spore zdziwienie wśród krasnoludzkiej braci wywołała osoba, która otrzymała to stanowisko, gdyż został nią Bolwerk zwany Mocnym z Kamiennego Pałacu, ambitny i utalentowany przywódca dość licznego stronnictwa, ale jak na krasnoludzkie standardy młody Krasnolud. Zanim Bolwerk wyruszył w drogę powrotną do swej nowej, oddalonej o wiele dni drogi na południe twierdzy Ognisty Zmierzch, oba Krasnoludy spędził jeden długi wieczór na rozmowach. Nie wiadomo co było tematem tych rozmów, natomiast rankiem następnego dnia Bolwerk wyruszył do domu, a Therond zwołał Radę Klanu i debatował wraz z nią przez kilka późniejszych dni, w czasie których omawiano szczegółową strategię działania. Po tym czasie nastąpił wydawałoby się okres pewnej stagnacji, gdyż niewiele się zmieniło, a Theronda nie wydawał się bardziej pochłonięty interesami i polityką, niż przed wyborem na króla. Owszem wysłano emisariuszy i posłów, zarówno do Elfów, członków Ligi Północnej, jak i Cesarstwa z informacją o wyborze króla i zaproszeniami do zacieśniania stosunków z Chmurnym Szczytem, jednak wszystko wydawało się dalej płynąć swym wolnym krasnoludzkim tempem.

Dużo więcej działo się w tym czasie w okolicach Ognistego Zmierzchu, gdzie od momentu objęcia urzędu namiestnika południa przez Bolwerka, polityka Krasnoludów nabrała sporego rozpędu. Zamknięta do tej pory dla obcych twierdza Ognisty Zmierzch, zaczęła gościć emisariuszy z okolicznych państw. W jej przestronnych pokojach i salach przyjęć zaczęli pojawiać się Orkowie, Gnomy i Ludzie zarówno z okolic jak i z Arabii. Także krasnoludzcy posłowie nagle zaczęli przemierzać tereny państw sąsiadujących, a wytrwali gońcy rozpoczęli regularne kursy między twierdzami. W połowie 1205 roku krasnoludzcy geologowie dokonali wstępnych pomiarów kilku stanowisk przy południowym końcu Pokruszonych Grani i poinformowali Bolwerka o możliwości istnienia sporych złóż w tych miejscach. Namiestnik wysłał kilka zastępów górników, geologów i oddział zbrojny z pobliskich twierdz i miast, aby zabezpieczyli teren, dokonali szczegółowych pomiarów i w razie pomyślnych wieści rozpoczęli budowę kopalń. Okazało się, że natrafiono na bardzo duże złoża rudy żelaza i całkiem spore węgla, toteż niezwłocznie przystąpiono do budowy kopalń i osiedli górniczych. Dodatkowo rozpoczęto drążenie i pogłębianie kompleksu jaskiń położonych w niedalekiej odległości od kopalń, a mającego w przyszłości stać się następną obwarowaną twierdzą dbającą o bezpieczeństwo kopalń. Powstającą siedzibę nazwano Kamiennym Strażnikiem. Na początku 1206 roku kopalnie pracowały już pełną parą, a oczy Krasnoludów zwróciły się ku trzem handlowym miastom leżącym na południe od Pokruszonych Grani. Rozwijały się one od kilkunastu lat dzięki niemałym dopłatom i pomocy krasnoludzkiej braci. Dzięki temu w radach miast zasiadały Krasnoludy i osoby im przychylne, a miasta w sporym stopniu liczyły się ze zdaniem krasnoludzkich kupców. Teraz dodatkowo dzięki nowemu żródłu węgla i rudy żelaza ceny tych surowców w regionie spadły, co korzystnie wpłynęło na dalszy rozwój tych miast. W tak zwanym międzyczasie o pomoc do Bolwerka zwróciły się Orki. Zaproponowały podpisanie szerokiej umowy handlowej, której najważniejszym punktem była sprzedaż i dostawy rudy żelaza na tereny Chanatu. Okazało się mianowicie, iż Orki mają bardzo duże trudności ze zdobyciem tego surowca z uwagi na słabe kontakty handlowe i niemożność ustalenia warunków z kupcami. Po krótkich pertraktacjach, w której to stroną decydującą w większości spraw był Bolwerk podpisano stosowną umowę. Umowa zawierała 30 stron i nie trzeba jej tu w całości przytaczać, szczególnie, że istotne punkty miały klauzule tajności, ważne jest tylko to, że od tego momentu regularne karawany ludzkie i czasem krasnoludzkie zaczęły podążać w stronę stepów Chanatu.

Wracając teraz do wydarzeń na terenach wokół Chmurnego Szczytu, to ciekawie zrobiło się na początku 1206 roku. Znaczny spadek wydobycia w kopalniach wzdłuż Rzeki Księżycowej, a co za tym idzie także opłacalności zmuszał właścicieli tychże do ich sprzedaży. Krasnoludy z Chmurnego Szczytu jednak chętnie odkupywały podupadające kopalnie, płacąc całkiem przyzwoite ceny poprzednim właścicielom. Skąd znalazły na to fundusze nie do końca wiadomo, jednak w krótkim czasie wydały małą fortunę i stały się właścicielami wszystkich większych kopalni w tym rejonie. Do tego posypało się wiele kontraktów z niedalekiego Aldrin dla krasnoludzkich inżynierów, zbrojmistrzów i budowniczych, w związku z tym Krasnoludy na początku roku miały ręce pełne roboty. W związku z potrzebą obsadzenia kopalni wykwalifikowanymi specjalistami i wywiązaniem się z terminów w Aldrin do Chmurnego Szczytu i w jego okolice zaczęły napływać nowe grupy Krasnoludów z zamiarem osiedlenia się w tym rejonie.

Z ważnych wydarzeń, które mają miejsce w tym czasie trzeba wspomnieć o jeszcze jednym. Gdy rok 1205 zmierzał powoli ku końcowi do Chmurnego Szczytu przybywają wysłannicy namiestnika Ostrogrodu z bardzo nietypową prośbą. Proszą mianowicie o pomoc przy zakładaniu miasta krasnoludzkich inżynierów, a dodatkową pytają czy Therond nie byłby w stanie dzięki swoim kontaktom zapewnić napływu nowych osadników do Ostrogrodu, gdyż jest problem z zasiedlaniem. Nie wiadomo czy to nowa lokacja nie przypadła osadnikom do gustu, czy też nazwa Ostrogród budziła niechęć i złe wspomnienia, faktem jest, że jedynie nieliczni decydowali się na złączenie swych losów z nowo lokowanym Ostrogrodem. Po otrzymaniu zapewnień o krasnoludzkiej pomocy poselstwo z Ostrogrodu wraca do miasta, a przedstawiciele Theronda podejmują rozmowy z Radami Miast Aldrin, Halmes i Ghoeen, oraz innych mniejszych miejscowości na terenach Marchii dotyczące warunków zasiedlania Ostrogrodu. Miesiąc później do Ostrogrodu zaczynają napływać spore grupy osadników, wśród których największą grupę stanowią ludzie z Aldrin i jego okolic. Ludzie przekazują sobie opowieści o tym jak piękne będzie ich nowe miasto i roztaczają marzenia z nim związane. Ziemie podobno są żyzne, lasy bogate w zwierzynę, krasnoludcy inżynierowie pomocni w budowie domostw, a banki chętne do udzielania kredytów na rozpoczęcie działalności. Co ciekawe nikt z nowo przybyłych nie używa nazwy Ostrogród, lecz wszyscy osadnicy mówią o swoim nowym domu ? Sodehalt. Jedynie starsi mieszkańcy wspomną czasem o Ostrogrodzie, opowiadając historię swojej młodości i z rozrzewnieniem wypiją za stare dzieje. Wracając natomiast do Krasnoludów, to w ręku ich Króla Theronda znajduje się dokument z cesarską pieczęcią poświadczający, że na terenach i w okolicy przyszłego miasta nie można otworzyć nowej kopalni lub karczmy bez zgody Chmurnego Szczytu. Mimo, iż jest to rozwiązanie nieco ograniczające nowych osadników i tak jest bardzo korzystne dla Sodehalt, gdyż dzięki nowym imigrantom i krasnoludzkim pieniądzom miasto powoli zaczyna się rozwijać.

txt. Berserker