Każde znane miasto na świecie ma nazwę. Dzięki temu może odróżnić się od setek innych. Ale jest jedno, które jej nie potrzebuje. Od pradawnych czasów istniało jedno które od zawsze było Miastem i nigdy nie należało do nikogo.
Przez wieki zdążały się przypadki że rozmaici władcy próbowali podporządkować sobie Wolne Miasto i włączyć je do swoich państw, nigdy jednak te próby nie zakończyły się sukcesem. Wolne miasto to miasto wolnego handlu i niczym nie krępowanego przepływu pieniądza, a jakakolwiek próba narzucenia zewnętrznych praw i zewnętrznej władzy odbierała mu właśnie tę najcenniejszą zaletę. Prawda szybko stawała się oczywista dla najbardziej nawet zapalczywego władcy - panowanie nad Wolnym Miastem szybko przestaje być dochodowe. Dużo bardziej opłacało się z nim handlować, niż je zdobywać. Jeśli do tego dołożymy społeczeństwo składające się w przytłaczającej wielkości z przestępców i zwyczaje społeczne całkowicie niezrozumiałe dla obcych, szybko można zrozumieć, dlaczego żadnemu władcy nie opłacało się go zdobywać i siłą utrzymywać. Dlatego właśnie Wolne Miasto pozostaje wolne od początków swego istnienia.
Społeczeństwo
Niektórzy mówią, że w Wolnym Mieście rządzą kupcy, inni, że organizacje przestępcze, jeszcze inni, że to jedno i to samo. Jest w tym nieco racji, ale tak naprawdę to w Wolnym Mieście od zawsze rządzi pieniądz, a dowolna grupa lub osoba będzie znaczyć tylko tyle, jakim majątkiem dysponuje.
Tytuły szlacheckie pochodzące z innych państw, tradycje, tytulatura i rozmaite przywileje mają jedynie poboczne znaczenie w kontaktach towarzyskich. Skomplikowana etykieta, choć chętnie przez kupców zapożyczana z różnych dworów, traktowana jest tutaj raczej jak dodatkowa rozrywka lub dodatek do prawdziwych relacji. Nawet najlepsza historia rodzinna i przeszłe zasługi nie dadzą nikomu autorytetu i poważania, jeśli nie jest to poparte realnym majątkiem, czego wielokrotnie boleśnie doświadczali przyjezdni.
W kwestii ubioru, obowiązuje pełna dowolność i trudno by mówić o jakiejkolwiek modzie. Ciekawostką jednak jest, ze najznamienitsi i najbogatsi mieszkańcy ubierają się dość skromnie a obnoszenie się z bogactwem jest źle widziane, pomimo iż to majątek jest wyznacznikiem pozycji społecznej. Mówi się bowiem, że jedyną istotną częścią ubioru jest sakwa. Przepych i przesadna elegancja charakteryzują jedynie przyjezdnych, zwłaszcza z południa.
Władze Wolnego Miasta
Formalną władzę sprawuje 11 osobowa Rada Miasta. W jej skład wchodzą głowy 7 największych Rodów Kupieckich i 4 przedstawicieli cechów.
Kupcy wchodzący w skład Rady wybierani są co 4 lata. Procedura wyboru jest dość skomplikowana, ale podstawę stanowi wysokość obrotu osiągniętego w ciągu ostatnich 3 lat.
Natomiast 4 pozostałych Rajców, wybiera co roku spośród siebie (w głosowaniu) Rada Cechów i Rzemiosł Wolnego Miasta.
Obradom Rady przewodniczy (bez prawa głosu) Wielki Sekretarz Rady, nominowany co 2 lata przez Wielce Szanowne Bractwo Bakałarzy i Rachmistrzów Wolnego Miasta.
W ostatnich latach coraz częściej mówi się o przyjęciu do Rady dodatkowych 2 członków ? przedstawicieli tzw. Bractw, czyli organizacji zrzeszających grupy zawodowe nie posiadające własnych cechów, a jednocześnie bardzo liczne w Wolnym Mieście, takie jak pracownicy portowi, przewoźnicy i tragarze.
Co ciekawe ? żadne urzędy miejskie nie są wynagradzane z kasy miejskiej, a z kieszeni petentów. Każdy interesant chcący dokonać czynności urzędowej (np. uzyskać zezwolenie na handel na rynku, zarejestrować statek lub dziecko albo zgłosić kradzież konia) musi uiścić przewidzianą przepisami opłatę do kasy miasta i do tego drugie tyle płaci urzędnikowi (a co najmniej podwójną stawkę za przyspieszenie). W ten sposób tworzy się specyficzna relacja, gdzie wynagrodzenie płacone urzędnikowi staje się gwarancją załatwienia przez niego danej sprawy.
Obowiązujące w Wolnym Mieście prawo jest niezwykle zawiłe i jedynie osoby mające długoletnie doświadczenie potrafią się nim posługiwać. Należy pamiętać, iż prawo służy przede wszystkim uregulowaniu skomplikowanych relacji majątkowo-handlowych i wychodzi z założenia że wszystko da się odpowiednio wycenić. Dla przykładu, według obowiązującego Kodeksu Przewin i Zbrodni, praktycznie z każdego zwykłego przestępstwa można się wykupić, natomiast najsurowiej są traktowane przestępstwa godzące w interesy miasta, kupców i obrotu handlowego, nierzadko nawet karane śmiercią (dla przykładu: rzucenie magicznej klątwy na magazyn towarów konkurencji karane jest ukamienowaniem oraz grzywną tysiąca sztuk złota plus odszkodowanie). Katalog przestępstw finansowych i zakazanych praktyk w handlu i rzemiośle liczy ponad tysiąc pozycji, zaś lista innych zbrodni i zakazanych czynów z użyciem przemocy - mniej niż sto.
Siły zbrojne i Flota
Wolne Miasto nie utrzymuje armii jako takiej. Jej miejsce zajmują formacje najemne oraz straż cechowa, ta ostatnia coraz częściej pełniąca wyłącznie funkcje reprezentacyjne. Dodatkowo, każdy Ród Kupiecki zatrudnia własnych zbrojnych ale głownie w roli ochroniarzy w siedzibach Rodów i strażników w magazynach.
Najsłynniejsze oddziały najemne stacjonujące od stuleci w Wolnym Mieście to Wolna Kompania "Stal i Złoto", w której weterani armii z całego świata otrzymują niebotyczny żołd za pełnienie funkcji straży miejskiej, oraz stacjonująca pod miastem tzw. Straż Cudzoziemska, bodaj jedna z najdziwniejszych formacji na świecie, składająca się z pięciu oddziałów, każdego liczącego ok. 100 osób: "Krwawe Kły" (orki), "Żelazna Pięść" (krasnoludy), "Taran" (byli galernicy), "Szron" (banici z Nor-Kogh) oraz owiani tajemnicą "Maski" (nożownicy i skrytobójcy).
Osobną rzeczą jest flota. Zasilona okrętami finansowanymi przez wszystkie Rody Kupieckie i Cechy stanowi poważną siłę w Zatoce Lewiatanów. Jednakże Flota Wolnego Miasta prawie nigdy nie brała udziału w wojnie, jej głównym zadaniem, oprócz ścigania co bardziej natarczywych piratów, jest gwarantowanie, iż żaden obcy władca nie ośmieli się przeprowadzić blokady morskiej Wolnego Miasta.
Ostatni raz kiedy flota została użyta do walki, miał miejsce prawie trzysta lat temu, kiedy ówczesny władca Hagrii, Crispin II, zwany Crispinem Bez Grosza, zakazał handlu z Wolnym Miastem i zamknął swymi statkami porty na południu Zatoki Lewiatanów. Kupcy w Wolnym Mieście zapałali wtedy gniewem i wyłożyli ogromne sumy aby mu się przeciwstawić, uzbrajając niemal wszystko co pływało w okolicach Miasta. Okręty floty Wolnego Miasta zaatakowały jednostki hagryjskie u południowych wybrzeży Szaridoru i w bitwie znanej jako "Bitwa o beczkę śledzi" posłały wiele z nich na dno (choć większość podań milczy o tym, że mieli nad hagryjczykami prawie trzykrotną przewagę). W tym samym czasie statki hagryjskie w każdym innym miejscu świata stały się celem ataków ze strony dobrze opłaconych piratów, a gigantyczne łapówki płacone we wszystkich portach i ośrodkach handlowych oraz sponsorowane bunty mieszczan i chłopstwa w Hagrii praktycznie sparaliżowały hagryjską gospodarkę. Król Hagrii w końcu musiał ulec, podpisując z Radą Wolnego Miasta umowę handlową, dzięki której obie strony sporo zarobiły przez kolejne dziesięciolecia.
Polityka zagraniczna
W Wolnym Mieście nie ma ambasad, ani stałych poselstw żadnego innego państwa. Ich funkcję sprawują poszczególne Rody Kupieckie, przyjmujące status Honorowego Radcy Handlowego. Jest to tradycja sięgająca ponad pięciuset lat wstecz, wywodząca się z praktyki nadawania przez Radę pojedynczemu Rodowi prawa do reprezentowania Wolnego Miasta wobec innego państwa, która to rola z upływem lat uległa odwróceniu. Trzeba jednak pamiętać, że Ród Kupiecki reprezentujący jakiegoś władcę wobec Rady i innych Rodów, będzie przede wszystkim dbać o własne interesy, potem o dobro Miasta, a dopiero na końcu o interes państwa, które ma reprezentować. Szczególnie wobec faktu, iż taki status reprezentanta obcego monarchy wyklucza Ród z udziału w Radzie, co powoduje, iż największe Rody nie są tym zainteresowane. Należy jednak zauważyć, że Ród Kupiecki Tresselian pełniący od sześćdziesięciu lat funkcję Honorowego Radcy Handlowego Cesarstwa zwiększył w tym czasie swój majątek dziesięciokrotnie (nie licząc wynagrodzeń z cesarskiej kasy).
Wolne Miasto skutecznie prowadzi politykę całkowitej neutralności wobec wszelkich konfliktów. Sami mieszkańcy nazywają to "neutralnością pozytywną" co oznacza całkowite otwarcie na kontakty handlowe z każdym, zawsze i wszędzie, niezależnie od sytuacji politycznej. Prowadzi to nawet do sytuacji gdzie statki handlowe pod banderą Wolnego Miasta pływają swobodnie pomiędzy okrętami dwóch walczących państw.
Jednocześnie Wolne Miasto prowadzi bardzo aktywną działalność zagraniczną, głownie łapówkarską, mającą na celu zagwarantowanie swoim kupcom bezpieczeństwa i dostępu do rynków całego znanego świata. Oprócz urzędników i wojskowych w cywilizowanych krajach, niemal każdy liczący się kapitan piratów czy herszt banitów odbiera okresowy haracz za pozostawienie w spokoju kupców z Wolnego Miasta.
Światek przestępczy
Powszechna opinia głosi, ze z Wolnego Miasta wywodzą się najlepsi złodzieje, skrytobójcy i oszuści. Trzeba przyznać, że jest to opinia zasłużona i duża część mieszkańców Wolnego Miasta jest nawet z tego dumna. Faktem jest bowiem, że w Wolnym Mieście kwitnie zbrodnia i występek, zaś największe Gildie złodziei i skrytobójców posiadają wpływy i władzę porównywalne z Rodami Kupieckimi. (Tu należy pamiętać, iż w Wolnym Mieście słowo "Gildia" odnosi się jedynie do organizacji przestępczych)
Nikt nie wie, ile jest Gildii, ani jak duża część mieszkańców do którejś z nich należy. Samych gildii skrytobójców jest co najmniej sześć, a liczących się złodziejskich ? co najmniej dziewiętnaście. Istnieją również liczne pomniejsze gildie "transportowe" (przemytnicze), "artystyczne" (fałszerze), "ochroniarskie" (haracze) i wiele innych. Słynne jest powiedzonko "trzech sprytnych ludzi, dwa ostre noże i jeden dobry pomysł, a Gildia gotowa".
Wzajemne relacje pomiędzy Gildiami są równie skomplikowane jak pomiędzy Rodami Kupieckimi, choć większość konfliktów rozstrzyga się znacznie mniej subtelnie. Podobno istnieje nawet Kodeks Podziemia, który reguluje zasady vendetty i ustalania stref wpływów, jednak najprawdopodobniej to tylko plotka wynikająca z faktu, iż zasady rządzące światem przestępczym wynikają z wielowiekowej tradycji.
Magowie
Magów w Wolnym mieście jest dużo, ale liczba ta nie przekracza znacząco ilości średniej dla dużych miast kontynentu, a już na pewno daleko jej do Ostrogrodu w czasach świetności. Większość magów pracuje dla któregoś z Rodów Kupieckich, cechów lub organizacji przestępczych. Jedynie kilku magów wypracowało sobie umiarkowaną niezależność.
Ze względu na swoją użyteczność, magowie cieszą się w Wolnym Mieście sporym szacunkiem i nie podlegają żadnym specjalnym ograniczeniom. Należy jednak zauważyć iż nigdy nie udało im się stworzyć żadnej organizacji, nie wiadomo, czy ze względu na typowy dla magów brak umiejętności porozumienia się miedzy sobą, czy też było to sabotowane przez inne wpływowe grupy.
Najsilniejszej kontroli podlegają magowie Zauroczeń, zaś ich praktyki są zawsze bacznie obserwowane. Powszechnie jest bowiem wiadomo, iż wpływanie magiczne na osoby prowadzące działalność handlową karane jest śmiercią (kwalifikowane jako ?Magiczne zakłócanie wolności handlu?).
Natomiast, praktykowanie Czarnej Magii nie podlega żadnym zakazom i dlatego w Wolnym Mieście spotkać można większość czarnych magów wyklętych w innych krajach. Nieznane są jednak przypadki, aby stworzyli oni jakieś większe zagrożenie. Prawdopodobnie wynika to z faktu, iż w Wolnym Mieście praktycznie nie istnieją silne źródła czarnej magii.
txt: KOVAL, Schamann