Ostrogród i okolice

Kiedyś było tu potężne miasto, wielkie i ludne, pełne bogatych kupców, zarozumiałych magów, dumnych wojowników i najsprytniejszych na świecie złodziei. Kiedyś. Potrzeba było dziesiątek lat wojen, klęsk żywiołowych i buntów, żeby upadło. Ale w końcu stało się. W końcu nie przetrwał nawet Ostrogród.

Dziś okolice tego onegdaj dumnego miasta porastają chaszcze i młode zagajniki. W ruinach otaczających dawny rynek miejski mieszkają, w skromnych, prowizorycznych warunkach nieliczni, którzy zdecydowali się tu osiedlić. Nie próbuje się żadnej poważniejszej odbudowy. Nikt już nie wierzy, że warto.

Okolicę zamieszkują niemal wyłącznie mogący wzbogacić się lub chociaż przeżyć dzięki jej pogranicznemu położeniu. Są to osoby różnego autoramentu: byli rozbójnicy, niegdysiejsi żołnierze, łotry, którym nie powiodło się gdzie indziej, magowie, usiłujący znaleźć w zrujnowanej Akademii coś, co przeoczyły siły cesarskie. Przybywają tu zarówno osoby związane z Cesarstwem, jak i z państwem Korwina. Ostrogród jest miastem wszystkich, pasem ziemi niczyjej. W grodzie nie ma naczelnej władzy, praw, straży. Pozostaje on zbiorowiskiem osób, które wybrały życie obok prawa. Nie ufa się tu obcym, po zmroku zamyka drzwi i okiennice. Podobno nie warto nocą chodzić nad rzekę...

Osada trwa. Nie angażuje się specjalnie w życie Ostrogrodu, nie walczy z Cesarstwem ? trwa. Jej mieszkańcy prawie niczego nie potrzebują od Ostrogrodu, a Ostrogród niewiele chce od nich. Opiekuńcze gałęzie Drzewa roztaczają kojący cień nad żyjącymi w Lesie ludźmi i ich Królową.

Po drugiej stronie rzeki niewielka stanica strzeże południowej granicy dumnego Cesarstwa. Od kiedy główne teatry działań wojennych przeniosły się gdzie indzie, pozostaje niezbyt mocno obsadzona. Nie jest też z pewnością najważniejsza. Ot, niewielki oddział żołnierzy, Kapłan Cesarza, jeden czy dwóch magów pełniących warty na Czarnym Wzgórzu. Sprawują pieczę nad ważnym dla wojska Miejscem Mocy, do którego od czasu do czasu przyjeżdżają z północy, w swoich tajemniczych sprawach, magowie znacznie poważniejszego formatu. Wszyscy ci ludzie z niechęcią spoglądają na południowy brzeg rzeki, tam, gdzie dzicz i anarchia, gdzie nie sięga Cesarski Porządek. Ale i oni czasem potrzebują czegoś, co dostać można tylko od tamtych ? czy to towarów, informacji, czy przysługi. I choć wojna rządzi się swoimi prawami, to codzienne życie nieodmiennie modyfikuje jej zasady.

Opowiedz się ? po której jesteś stronie?

2-12-2005