Wyspy Nor Kogh

Wyspy
Nor Kogh

Wyspy leżące na północy kontynentu znane są ze swojego zimnego,
nieprzyjaznego klimatu, a ludzie zamieszkujący je uważani są za groźnych i
nieugiętych. O hardości ich charakteru świadczy dość popularne i często
powtarzane na wyspach przysłowie - „żelazo nie klęka”. Podział społeczny jest
prosty: na samym dole drabiny społecznej są niewolnicy żyjąc niejako poza
nawiasem życia społecznego, ponad nimi są wyzwoleńcy, ludzie wolni, rodziny
lokalnych hofdingów, oraz ród jarlów z Brekkstadir cieszący się na wyspach dużym
szacunkiem (obecny jarl zwie się Trygve Haraldsson). Cały kraj podzielony jest
na okręgi, gdzie władzę sprawują hofdingowie, jednak ludzie z wszystkich okręgów
raz do roku spotykają się podczas ogólnokrajowego wiecu. Wiec ów odbywa się
zawsze w 11 tygodniu lata na równinie Heidting, udział może w nim wziąć każdy
wolny mieszkaniec wysp. Jest to doskonała okazja do spotkań towarzyskich,
handlu, politykowania i sądzenia się. Nikt, kto cokolwiek chce znaczyć na
wyspach, nie może opuścić tego wiecu, podobnie, nikt, kto chce przeprowadzić
jakieś prawo nie może go zlekceważyć. Wyspy nie prowadzą raczej polityki
zagranicznej ale od kilku stuleci utrzymują dobre stosunki z królami Ezerii.

Historia

W połowie VIII wieku po Armageddonie, kiedy większość świata uspokoiła się
wreszcie po ciągłych wojnach pustoszących ziemię a ludzie przestali ginąć na
polach bitew, rozpoczął się okres kształtowania się północnych królestw Hesji i
Ezerii. Konflikty między możnymi rodami zakończyły się ostatecznie wyłonieniem
zwycięzców, którzy zapoczątkowali dynastie w tych państwach. Rozpoczął się okres
kształtowania władzy królewskiej. Ci którzy przeciwstawiali się władcom musieli
uchodzić z kraju a wiele rodów strąciło wtedy na znaczeniu. Część
niezadowolonych z takiego obrotu sprawy hofdingów postanowiło poszukać dla
siebie nowej ziemi. Około 790 roku Eryk Hvittann jako pierwszy dotarł do wysp i
założył osadę znaną dzisiaj jako Eriksstad – największy port u wybrzeży morza
Høsthav. Legendy mówią, że kiedy ludzie posunęli się za daleko na północ
natrafili na trolle. Przez długi czas prowadzili wojny ze stworami z mgły aż w
końcu udało się zepchnąć je na wyspy wysunięte na północne krańce archipelagu.
Do dziś zapędzają się tam tylko najodważniejsi ... i nigdy nie wracają.

Osadnicy – uciekinierzy spod władzy królewskiej z Hesji, poszukiwacze przygód z
Ezerii - zakładali coraz to nowe siedliska, a z czasem stworzyli suwerenne
państwo. Ludzie z Wysp cenią sobie niezależność i jednoczą się w obliczu
zewnętrznego zagrożenia. Od czasu niefortunnej próby podbicia wysp przez władcę
Hesji Rolfa Dumnego (zwanego przez wyspiarzy Rolfem Trzykroć Utopionym) w roku
1003, władcy państw północy zostawili wyspiarzy w spokoju ,woląc utrzymywać z
nimi przyjazne stosunki

Wyspiarze w równym stopniu trudnią się kupiectwem, jak piractwem. Od wybrzeży
Północnej Puszczy po przez Góry Kryształowe aż do Szaridoru przez kolejne
stulecia ich łodzie znane ze swej wytrzymałości i zwrotności docierały nawet do
miast położonych przy rzekach daleko w głębi lądu by handlować lub grabić.
Początkowe utarczki z elfami i krasnoludami przynosiły bogate łupy, ale również
ogromne straty, z czasem więc przerodziły się w korzystną wymianę handlową
zwłaszcza z tymi ostatnimi. Zasada wyznawana przez wyspiarskich wojowników nadal
jednak brzmi:„niewolić słabych, łupić bogatych, z mocnymi zawierać przymierza” o
czym nieraz boleśnie przekonywali się władcy nadmorskich państw.

Klimat

Dzięki ciepłym prądom morskim wybrzeże wyspy cieszy się chłodnym, acz
znacznie łagodniejszym niż wewnątrz wyspy, klimatem. Nad morzem śnieg utrzymuje
się jedynie podczas najcięższych zim. Mieszkańcom dokuczają natomiast ciągłe
opady deszczu i utrudniające żeglugę gęste mgły. Na niewielkich przybrzeżnych
wysepkach i wśród fiordów pory roku zlewają się w jedną - zimną i deszczową.

Im dalej w głąb lądu, tym klimat staje się surowszy. Krótkie, chłodne lata,
szybko ustępują miejsca ciągnącym się miesiącami, mroźnym zimom. Zimą zamiecie
śnieżne i szalejące wichury praktycznie uniemożliwiają podróżowanie przez
pokrytą lodowcem centralną część wyspy.

Ludność

Nor Kogh pozostaje zamieszkałe głównie na wybrzeżu. Większość ludności
stanowią wolni chłopi. Niewielkie, warowne osady stają się zazwyczaj siedzibę
kilku skoligaconych rodzin. Podstawą ich utrzymania pozostają rybołówstwo,
łowiectwo i hodowla owiec. Nor Koghscy rzemieślnicy słyną natomiast z wyrobu
wspaniałej broni i szybkich, zdobionych głowami smoków łodzi żaglowych –
drakkarów. Wielu ludzi, zarówno mężczyzn, jak i kobiet, decyduje się też na
uczestnictwo w zamorskich wyprawach organizowanych przez przedstawicieli
najzamożniejszych rodów. Tradycyjnie tego typu wypady miały łupieżczy charakter,
jednak coraz częściej mieszkańcy Nor Kogh podejmują handel z ludnością
kontynentu. Tak, czy inaczej, drakkary wypełnione towarami, bądź zbrojnymi
docierają zarówno na wybrzeża rdzawego Morza i Zatoki Lewiatanów, jak i na Morze
Mgieł.

W swoim postępowaniu Nor Koghczycy starają wykazać się dziewięcioma cnotami. Te
tradycyjnie uważane za najmilsze bogom i przodkom przymioty to: odwaga, siła,
gościnność, dążenie do prawdy, lojalność, honor, niezależność, pracowitość,
wytrwałość. Jak widać wśród najbardziej pożądanych, pozwalających zdobyć
przychylność otoczenia cech, brak cenionych przez niektóre narody: miłosierdzia,
szacunku dla słabszych, i umiłowania pokoju. Ta różnica w wyznawanych
wartościach często prowadzi do postrzegania Nor Koghczyków jako chciwych,
żądnych krwi i podstępnych barbarzyńców. Tymczasem większość z nich, gdy nie
jest zajęta pozyskiwaniem środków do życia, najchętniej bawi się ucztując,
śpiewając oraz słuchając opowieści o wyprawach do odległych krain i bohaterskich
czynach.

Na Nor Kogh o szacunku jakim cieszy się wśród swoich pobratymców dana jednostka
decydują nie jej pochodzenie, płeć czy majątek, ale siła, mądrość, skuteczność
działania i bohaterskie czyny jakimi może się pochwalić. Jeśli chodzi o
bohaterskie czyny, tak samo jak ich ilość, liczy się fantazja i styl z jakimi
zostały dokonane.



Mieszkańcy Nor Kogh preferują zazwyczaj ubrania wykonane z wełny i skór. Na
typowy damski strój składa się luźna suknia z długimi, szerokimi rękawami i
nałożony na nią rodzaj wysoko zabudowanego skórzanego fartucha. Wiele kobiet
wybiera jednak, zwłaszcza zimą, spodnie i zdobione futrem kaftany. Mężczyźni w
cieplejsze dni noszą zazwyczaj dość szerokie spodnie lub luźne spódniczki do
kolan, oraz wełniane koszule i tuniki. Ze względu na klimat, jednakową
popularnością wśród obu płci cieszą się wysokie obszyte futrem buty, grube,
przeszywane kamizele i podbijane futrem płaszcze. Zarówno kobiety, jak i
mężczyźni przywiązują dużą wagę do wyglądu zewnętrznego. Chętnie noszą złote,
srebrne i miedziane brosze, bransolety, pierścienie, wisiory i kolczyki. Również
broń pozostaje bogato i fantazyjnie zdobiona. Na mieczach, tarczach i włóczniach
spotyka się przedstawienia słynnych bohaterów, splątanych smoków, wilków jak
również ozdobne napisy runiczne. Szczególnie cenione pozostają krasnoludzkie
wyroby. Noszenie wykonanej przez krasnoludy biżuterii i broni pozostaje wśród
Nor Koghczyków oznaką wysokiego statusu i dobrego gustu.

Religia

Mieszkańcy Nor Kogh czczą wiele bogiń i bogów. Do najpotężniejszych z nich
należą:

  • Otmir– nazywany Jednookim, Panem Run i Nekromantą. Najpotężniejszy z
    bogów pozostaje opiekunem berserkerów i parających się magią run. Ten
    podstępny bóg zimy i śmierci przedstawiany jest jako wysoki, siwobrody i
    jednooki starzec. Towarzyszą mu wilki i kruki. Polegli wojownicy zamieszkują
    po śmierci w jego pałacu.
  • Reynir – opiekun ludzi, bóg wojny i gromów. Dzierżący miotający
    błyskawice młot, rudobrody siłacz niestrudzenie walczy z siłami wrogimi
    ludziom i bogom. Oddający mu cześć wzywają go jako Gromowładnego i Władcę
    Olbrzymów.
  • Ingva– złotowłosa bogini miłości i płodności, opiekunka skaldów.
    Patronuje wszystkim, którzy pragną czerpać z życia pełnymi garściami. Bywa
    nazywana Zmienną, Władczynią Serc. Najpiękniejsza z bogiń podróżuje na wozie
    zaprzęgniętym w koty. Pod jej władzę przechodzi połowa poległych w boju.
  • Ingvi – bóg dzikiej, nieujarzmionej przyrody. Uzbrojony w róg jelenia
    króluje w mrokach leśnych ostępów. Ku czci Pana Tajemnic, Władcy Bestii
    odprawia się krwawe, orgiastyczne rytuały. Jego święte zwierzęta to dziki i
    jelenie. Brat i mąż Ingvy.
  • Menglade – bogini przysiąg, małżeństwa i sprawiedliwości, czuwa również
    nad respektowaniem umów handlowych. Bywa nazywana Wszystkowidzącą, Ważącą
    Racje. Przedstawia się ją jako postawną, poważną kobietę w strojnej sukni z
    sokołem na ramieniu. Jej mężem jest Otmir.

Nor Koghczycy oddają cześć bogom, darzą jednak też wielkim szacunkiem swoich
przodków. Bywa, że za pośrednictwem kapłanów proszą ich o radę bądź wsparcie.

 

txt. Anna Kaiper, Magda Chrzanowska, Marcin Batylda