Jak skonstruować miecz
Poniżej podaje co prawda
przykłady na konstrukcje miecza zarówno z rurek PCV do cieplej jak i do zimnej wody, ale generalnie najtrwalsze i najlepsze miecze wykonacie z rurek PCV 3/4 cala do cieplej wody. Niestety koszty
są wtedy nieco większe, ale też i miecz taki raczej się
wam nie złamie.
Opisy są dość rozwlekłe, ale nie zniechęcajcie
się nimi. Konstrukcja jest naprawdę bardzo prosta. Po prostu
starałem się zwrócić uwagę na jak najwięcej szczegółów, czy
pytań jakie mogą się pojawić w trakcie konstruowania miecza.
Zdjęcia, gdy tylko znowu będę miał okazję robić jakiś
miecz od nowa, postaram się zaktualizować, gdyż te nie do
końca obrazują to co opisałem poniżej.
Generalnie budowa
miecza składa się z następujących, opisanych poniżej
etapów:
Po pierwsze potrzebna jest nam rurka PCV o
długości nieco krótszej, niż całkowita długość miecza.
Krótsza dlatego, że sztych miecza oraz jego głownia, będą
dla bezpieczeństwa zakończone jeszcze dodatkowo miękką
warstwą otuliny. Źle przycięta i obklejona rurka, po skończonej
robocie może okazać się bronią w zupełnie innej kategorii,
niż tak z myślą o której ją robiliśmy (wymiarów mieczy w
poszczególnych kategoriach szukajcie w dziale 'zasady')
więc przycinajcie rurkę rozsądnie już na samym początku.
Można spokojnie przyjąć ze 7cm to minimum, a 10 to mniej więcej
tyle ile nam potrzeba na dodanie sztychu i zabezpieczenie głowni
- zależy od tego jak zdecydujecie się zakończyć te dwa
elementy.
Jeżeli ostrze miecza ma być lekko
wygięte (jak np. w przypadku szabli), musimy delikatnie wygiąć
rurkę w lekki luk, lub coś przynajmniej do niego zbliżonego.
Krzywizna nie musi być idealna. Prawdę mówiąc wystarcza dwa lub trzy niewielkie
zgięcia na całej długości tej części rurki, która przeznaczona
będzie na ostrze, aby potem miecz obklejony otulina wyglądał
przyzwoicie. Im mniejsze zgięcia tym lepiej, gdyż trwałość
rurki niewiele się wtedy zmniejsza, a z doświadczenia wiem tez ze
łatwiej przedobrzyć i wygiąć ją za bardzo, niż tyle ile jest nam
naprawdę potrzebne.
Wyginanie rurek PCV
Jeżeli decydujemy się na miecz z
gardą, potrzebny nam będzie do tego czwórnik do rurek PCV
(patrz rys.).
Istnieją zasadniczo dwie szkoły mocowania
gardy i generalnie to one właśnie zadecydują o trwałości
miecza, gdyż jest to jego najbardziej newralgiczny element.
Miecz dwuczęściowy
Należy przepiłować rurkę PCV na dwa
kawałki. Jeden będzie stanowił ostrze miecza drugi jego rękojeść.
Pomiędzy nie wstawiamy czwórnik i przyklejamy je specjalnym klejem do rurek
PCV. Do pozostałych końcówek czwórnika przyklejamy jeszcze
krótkie kawałki rurki i szkielet gardy mamy gotowy.
Miecz taki niestety ma jedna zasadnicza wadę. Ponieważ największe
naprężenia będą zazwyczaj skupiały się właśnie w tym miejscu, sam klej
nie specjalnie dobrze to znosi i puszcza przy silniejszych
uderzeniach, bądź intensywniejszym wykorzystywaniu broni. Skutkiem tego cale
połączenie pęka i zostajemy z jednym kawałkiem miecza w dłoni, a drugim
gdzieś daleko w trawie. :(
Miecz jednoczęściowy
Najważniejszą różnicą w takiej
konstrukcji miecza jest fakt, że nie przepiłowujemy rurki
PCV na dwa kawałki, aby wstawić pomiędzy nie czwórnik,
tylko staramy się nasadzić go na nią.
Rurki do ciepłej wody - O wiele Dobrze jest nawijać taśmę tworząc z nie na rurce
delikatny stożek, grubszy od strony rękojeści, a cieńszy
od strony ostrza. Nasadzony na taki stożek taśmy czwórnik
bardzo dobrze blokuje się od strony rękojeści
miecza i żadne nawet najmocniejsze uderzenie nie
powinno przesunąć go nawet o milimetr.
Jeżeli nasadziliśmy już czwórnik
na rurkę dobrze jest go jeszcze dodatkowo zablokować w
miejscu, tak aby nie przesuwał się pod wpływem uderzeń.
Ponieważ czwórnik powinien siedzieć na rurce już dość
ciasno, żadne przyklejanie go nie wchodzi specjalnie w grę.
Najprościej i najskuteczniej jest okręcić jego brzegi taśmą
izolacyjną tak, aby połowa jej nawijała się na czwórnik,
a druga połowa na rurkę. Kilka razy w zupełności
wystarczy.
Teraz do wystających na boki końcówek
czwórnika, pozostaję nam już jedynie wkleić dwa krótkie
kawałki rurki pcv (3/4cala do zimnej wody), bądź obkleić
je sowicie od wewnątrz i zewnątrz wystającymi kawałkami
otuliny, tak aby przypominało to choć trochę jelec
miecza.
Jeżeli mamy już gotowy szkielet
miecza należałoby teraz na niego nakleić otulinę, z której
uformujemy jego ostrze. Ważne jest, aby otulina była
przyklejona równomiernie na całej długości ostrza, a nie
latała luźno dookoła rurki trzymana jedynie przez taśmę
klejącą.
Podstawowym błędem jaki najczęściej się tutaj popełnia
jest sposób jej przyklejania.
Nie smarujcie rurki 'budaprenem' i nie nasuwajcie na nią
następnie otuliny! W ten sposób większość kleju podczas
nasadzania otuliny zostanie przez nią zebrana, skutkiem
czego końcówka miecza prawie na pewno nie będzie
przyklejona.
Aby otulina przykleiła się równomiernie na całej długości
ostrza miecza, należy ja najpierw przeciąć wzdłuż, albo
rozerwać w miejscu jej łączenia (każda otulina powinna
je mieć). Następnie wysmarujcie całą wewnętrzną
powierzchnię otuliny, włącznie z krawędzią którą rozcięliście,
'budaprenem'. Tak przygotowaną otulinę nasadźcie dopiero na rurkę.
Ponieważ jest ona w tej chwili ciągle rozerwana należałoby
ją czymś delikatnie ścisnąć, tak aby krawędź wzdłuż
której ją rozcięliśmy ponownie się skleiła, a całość
otuliny przylegała równomiernie do całej rurki. Najlepiej
jest otulinę w tym celu po prostu okręcić w kilku
miejscach zwykłą szarą czy przezroczystą taśmą klejącą.
Nie polecam do tego celu taśmy izolacyjnej, gdyż ma
ona zbyt mocny klej i przy odrywaniu od otuliny może
ją przy tym nieco porwać.
Nadwyżki budaprenu zaczną szybko wypływać każdą
wolną szczeliną, więc należałoby je zebrać póki
jeszcze nie zaschły nam na dobre. Tak obklejoną taśmą
otulinę zostawiamy na pewien czas, aż budapren się zwiąże.
Następnie pozostaje nam już jedynie odkleić taśmę od
otuliny.
Pamiętajcie aby dobrze przyciąć
długość otuliny, gdyż w zależności od tego w jaki sposób
będziecie wykańczać sztych miecza, powinna ona trochę
wystawać lub nie, nad koniec rurki pcv. Nie zapomnijcie też
o obklejeniu otuliną jelca miecza, oraz samej końcówki rękojeści.
Aby miecz nie wyglądał jak kawał patyka owiniętego taśmą,
należało by wymodelować jego ostrze. Naturalny okrągły
kształt otuliny nie prezentuje się niestety zbyt ciekawie.
Bez względu na to czy robicie nowy miecz, czy tez
przerabiacie stary zawsze zaczynamy od tego samego - od
rurki z naklejoną już na nią jedną warstwą otuliny (jeżeli
jest to stary miecz to zerwijcie z niego delikatnie taśmę
izolacyjną).
Kształt płaskiego ostrza
najlepiej jest uzyskać przyklejając na pierwszą otulinę,
jeszcze kolejnych parę jej warstw (niekoniecznie na całej
szerokości, ale przynajmniej na tych dwóch ćwiartkach,
gdzie przebiegać będzie jej ostrze), a następnie ściąć
ją delikatnie pod kątem z obu stron nożem
introligatorskim, w celu uzyskania płaskiego ostrza.
Starajcie się nie nadcinać w ogóle pierwszej warstwy, a
jedynie te doklejone do niej. Budapren nie powinien stawiać
oporu, jeżeli nóż jest w miarę ostry.
Kolejne warstwy otuliny nakleja się identycznie jak
warstwę pierwszą. Smarujemy budaprenem, dociskamy taśmą
samoprzylepną i po wyschnięciu odklejamy taśmę. W sumie
3 czy 4 warstwy otuliny (w zależności od jej grubości)
powinny dać wam zadowalającą szerokość ostrza. Im mniej
ich przykleicie i im grubsze będą poszczególne warstwy
tym lepiej bo mniej kleju zużyjecie i otulina pozostanie
bardziej elastyczna. Tutaj też widać ponownie przewagę
rurki do ciepłej wody. Jako że średnica jej jest
mniejsza, można przykleić na nią więcej warstw otuliny i
zrobić ładniejsze i bardziej płaskie ostrze niż w
przypadku grubszej rurki do zimnej wody.
Gdy ostrze mamy już wycięte, można pobawić się
jeszcze w jakieś lekkie wykończenia i wyciąć w ostrzu
delikatnie kilka ząbków czy podciąć trochę je przy
samej gardzie. To już pozostawiam waszej fantazji, pamiętajcie
tylko że wszelkie co bardziej ostre elementy mogą się
trochę zahaczać podczas uderzeń, więc wycinajcie je w
najrzadziej używanej części ostrza.
Alternatywnie można też ostrze
wykonać przyklejając na pierwszą warstwę otuliny, kilka
kawałków sznurka. Niestety efekt nie jest aż tak dobry,
ostrze nie staje się przez to zbyt miękkie, a wręcz
przeciwnie - twardnieje, no i nici z fantazyjnego
modelowania kształtu ostrza...
Sztych miecza przede wszystkim powinien być miękki.
Szczególnie miękki, jeżeli broń będzie przeznaczona do
pchnięć. Nie powinien też być zakończony zbyt ostro,
aby później po obklejeniu go taśmą nie zadrapał czy ukłuł
kogoś w trakcie bitwy.
Sztych z otuliny
Najprościej jest wykonać sztych
ze ścinków otuliny które na m pozostały. W takim
przypadku samo ostrze miecza z przyciętej wcześniej
otuliny, powinno sporo wystawać nad koniec rurki pcv (tak z
7cm minimum jak na moje oko). Jedyne co nam wtedy pozostaje
to wkleić dwa czy trzy wąskie kawałki otuliny do środka
rurki, żeby zapełnić pustą przestrzeń wewnątrz i
wzmocnić nieco sztych. Następnie całość wystarczy po
wyschnięciu przyciąć lekko do kształtu tępo zakończonego
szpica (taki dość wysoki trapezik) i sztych mamy gotowy.
Sztych z gąbki
O wiele trudniej jest zrobić
naprawdę miękki sztych zakończony gąbką. Największym
problem jest tutaj w miarę trwałe jej zamocowanie.
Proponuję gąbkę i otulinę na końcu miecza przyciąć do
kształtu pokazanego na rysunku. Następnie bardzo ważne
jest, aby otwór w gąbce, który nasadzimy na koniec rurki
pcv zabezpieczyć od środka taśmą izolacyjną. Tak samo
robimy z końcówką rurki pcv (ja dodatkowo jeszcze spiłowałem
trochę pilnikiem jej ostre brzegi). Chodzi o to aby przy
silniejszych pchnięciach rurka nie rozerwał gąbki od środka
i nie przebiła się przez nią. Gąbka pomimo wszystko jest
dość delikatnym i łatwo rwącym się materiałem.
Następnie smarujemy koniec rurki oraz krawędzie łączące
gąbkę z otuliną budaprenem i kleimy wszystko razem. Teraz
pozostaje nam już jedynie przyciąć końcówkę gąbki w
kształt szpica. Róbcie to powoli i ostrożnie, gdyż gąbka
miewa tendencje do rwania się zamiast przecinania.
Na otulinę będącą ostrzem
miecza najlepiej jest nakleić śliską srebrną, bądź
czarną taśmę izolacyjną. Zacznijcie od zabezpieczenia
kilkoma krótkimi kawałkami taśmy sztychu miecza, tak aby
nie wystawał spod niej żaden kawałek otuliny i żeby taśma
na tyle mocno go trzymała, aby nie oderwał się on podczas
walki. Następnie okręcajcie ostrze miecza począwszy od
jego sztychu aż po rękojeść. Kolejne kawałki taśmy
powinny zachodzić trochę na siebie, aby wzmocnić
dodatkowo całość zabezpieczenia.
Jedna generalna uwaga - nie okręcajcie taśmy na
otulinie używając do tego siły! Po pierwsze odkształci
się wam ostrze, po drugie otulina pod spodem zbije się i
nie będzie już tak gruba i bezpieczna, co uczyni całą
broń twardszą, mniej trwałą i mniej bezpieczną. Sama taśma
izolacyjna nie trzyma konstrukcji miecza a jedynie ją
zabezpiecza. Dobrze przyklejona otulina nie ma prawa się
odkleić od rurki i taśma służy jedyne do tego aby
otulina nie porwała się podczas walki.
Rękojeść miecza zabezpieczamy
tak samo jako ostrze, ale radzę do tego celu używać taśmy
o fakturze materiału, a nie tej najpopularniejszej śliskiej.
Będzie się wam taki miecz o niebo lepiej trzymało i ręce
nie będą się tak bardzo pocić. Niektórzy też używają
do tego celu sznurka, który okręcają ściśle wokół
posmarowanej klejem rękojeści.
txt. Arek Olszewski