1153 - Wiosna
Państwa Zachodnie, zaniepokojone zdobyczami terytorialnymi Korwina Malagera i jego wzrastającym znaczeniem politycznym, reaktywują Ligę Państw Zachodu ? tym razem jako sojusz obronny. W jej skład wchodzą Hagria i Hessia wraz ze swoimi terytoriami zależnymi, Ezeria i Ryvedden. To ostatnie państwo zmienia niemal całkowicie kurs polityczny bezpośrednio po ogłoszeniu planów ożenku księcia Korwina. Część plotek dopatruje się w tym niespełnionych nadziei władcy Ryvedden na rękę królowej Ellaine, a część patrzy na to jako na zwykły, zdrowy przejaw dbania o własne interesy wobec zmieniającego nagle front sojusznika. Dwory Państw Zachodnich odwiedzają w tym czasie reprezentanci królowej Inelai z Taur-nu-Wath. Nieoficjalnie mówi się, że nowa Liga Państw Zachodu swoje powstanie zawdzięcza w dużej mierze elfiej dyplomacji. Głośno też robi się o planowanej rewizycie ambasadorów Państw Zachodnich w Taur-nu-Wath.
Korwin Malager w tym czasie zajęty jest konsolidacją i umacnianiem swojego świeżo zdobytego państwa. Ustala zasady, według jakich podlegają mu poszczególne części jego rodzącego się imperium i zakres swobód, jakie im przysługują. Podczas gdy Marchia Północna jako rdzeń państwa Korwina znajduje się pod bezpośrednim, dość surowym panowaniem, zarówno Terrain, jak i Prowincja Ostrogrodzka otrzymują szerokie swobody. Sam książę, jak głosi plotka, mimo młodego wieku zręcznie przedzierzga się z wodza armii w polityka i władcę. Wydaje też "Edykt o Magii", na mocy którego między innymi w całym jego państwie, za wyjątkiem terenu Ostrogrodzkiej Akademii Magicznej, całkowicie zakazuje się uprawiania Demonologii i Nekromancji. Dla terenu całego państwa powołuje się również Inkwizycję, mającą przestrzegania edyktu pilnować.
Ostrogród: Zarządzająca miastem i okolicami Rada Tymczasowa powoli stabilizuje sytuację miasta. Uchwalane są nowe prawa, mające na celu unormowanie handlu, zaopatrzenia w żywność i sytuacji wewnętrznej. Ze względu na ponowne ożywienie kontaktów handlowych pomiędzy północą i południem, miasto zaczyna pełnić dla karawan idących na Step rolę ostatniego cywilizowanego przystanku na szlaku. Rozwija się w związku z tym również rzemiosło, dostarczające kupcom potrzebnych produktów i narzędzi, a także służące naprawami. Na traktach nadal jest bardzo niebezpiecznie i mało kto wybiera się gdzieś dalej bez silnej eskorty. Cech alchemików ogłasza, że przestano notować przypadki nowych zachorowań na zarazę. Po surowej zimie okoliczni chłopi obawiają się, że zasiewy oziminy w znacznym stopniu zmarniały. Rycerze Zakonu Azraela, zamieszkujący od paru miesięcy z nadania księcia ziemie nieopodal miasta, zaczęli odwiedzać co znaczniejszych obywateli, ze szczególnym uwzględnieniem miejskich rajców. Opowiadają o swojej wierze w Azraela, do której pragną zachęcić mieszkańców Ostrogrodu.
1153 - Lato
Prowincja Cesarska: W pierwszych dniach lata lord Falkirk otrzymuje ostrzeżenie od księcia Korwina o planowanym ataku na Prowincję ze strony zdecydowanych na wszystko legionów Cesarstwa. Na przełęczach Gór Algor gromadzą się siły Korwina, zdecydowane nie dopuścić, by Cesarskie legiony siłą rozpędu zajęły część terytorium państwa Korwinowego. Emisariusze Korwina udają się do lorda Falkirka z propozycją pomocy w odparciu przyszłego ataku sił cesarskich. Falkirk jednak waha się; obawia się, że wpuszczenie na teren Prowincji wojsk książęcych spowoduje zajęcie jej przez Korwina i włączenie do jego państwa. Okazuje się to błędem. Tydzień później, pomimo trwających wciąż rozmów pokojowych, przytłaczające siły Legionów Cesarskich huraganowym atakiem przełamują obronę rebeliantów na Przesmyku i wdzierają się wgłąb Prowincji. Plotki, pochodzące głównie od przerażonych uciekinierów, mówią o całych legionach, tysiącach żołnierzy atakujących z marszu pozycje pozornie nie do zdobycia. Cały świat jest tym bardziej zdziwiony, że jeszcze dwa miesiące wcześniej, w ramach obopólnych gestów dobrej woli, dokonano wymiany jeńców. W ciągu miesiąca jest już po wszystkim - wojska cesarskie przetaczają się po uciekających niedobitkach sił buntowników i zajmują wszystkie strategicznie ważne punkty Prowincji. Lord Falkirk wraz z garstką wciąż jeszcze walczących towarzyszy ukrywa się i przechodzi do partyzantki. Wspomina się o ostrzeżeniach dawanych po strażnicach i o odsieczach małych oddziałów konnych, mówiących z obcym akcentem, w ostatniej chwili pomagających uporządkować odwrót i ocalić niedobitki. Przybyły wraz ze zwycięską cesarską armią nowy gubernator pospiesznie wysyła do księcia Korwina poselstwo z gratulacjami z okazji ożenku i zapewnieniem o przyjaźni Cesarza i braku roszczeń terytorialnych sięgających na zachód od Gór Algor.
Randers: W tym samym czasie, w dwa dni po ataku Cesarstwa na zbuntowaną prowincję, w Craig ? stolicy Randers - odbywają się zaślubiny księcia Korwina Malagera i Ellaine, królowej Randers. Tego samego dnia świeżo poślubiona małżonka koronuje Korwina na króla Randers. Korwin Malager z rodu Opolskich, syn Ludwika II Malagera, Dziedzic Ostrogrodu, Książę Marchii Północnej, Najwyższy Wódz Wolnych Klanów Terrain i Król Randers włada już połową wszystkich ludzkich terytoriów na zachód od Gór Algor. Mówi się, iż fakt, że lord Falkirk zdołał ujść z życiem, a nawet z częścią wojsk był spowodowany wcześniejszym ostrzeżeniem go przez króla Korwina. Korwin wysyła poselstwa do podległych mu terytoriów oraz na dwory ościenne. Z listów wynika, że zaskoczenie byłoby ogromne, gdyby nie wiedza uzyskana przezeń ledwie na kilka dni przed atakiem, podobno dzięki wiernej mu Ostrogrodzkiej Akademii Magicznej. Niewielka, zabita dechami prowincja Korwinowego państwa przyciąga do siebie spojrzenia reszty kontynentu, a wszyscy na nowo przypominają sobie niedawną sławę Akademii, młodą jak ona sama.
Nie mogąc z powodów ceremonialnych i zwyczajowych opuścić natychmiast Randers, Korwin musi zdać się na poselstwa i rozsądek swoich generałów.
Państwa Zachodnie: Atak Cesarstwa na zbuntowaną Prowincję całkowicie zaskakuje również władców państw zachodu. Kompletnie zmienia się sytuacja polityczna całego kontynentu. Część władców patrzy na ostatnie wydarzenia z nadzieją, że ich konsekwencją będzie uwolnienie się od zagrożenia ze strony Korwina; część lęka się, że może to oznaczać zagrożenie znacznie większe, jeśli Malager wszedłby z Cesarstwem w sojusz.
Ostrogród: Wielkie sprawy świata w niewielkim stopniu dotyczą miasta i okolic. Mimo postępującego rozwoju handlu Ostrogrodczycy dosyć mają własnych, mniejszych wprawdzie, ale dla nich dużo istotniejszych problemów. Obawy co do losu zeszłorocznych zasiewów okazują się być w dużej mierze słuszne. Złych wieści jest więcej. Po okolicach miasta nadal grasuje wataha wilków i ludzi, prowadzona prawie na pewno przez co najmniej jednego wilkołaka. Jest w powszechnej opinii niemal pewnym, że znajdują oni schronienie w Lesie, a może nawet w samej Osadzie, która w tym czasie szybko się rozrasta. Sam Las zresztą zajmuje coraz większe terytorium, poważnie niepokojąc mieszkańców miasta. Elfia Enklawa, wcześniej gościnnie otwarta prawie dla każdego, staje się bardziej hermetyczna; elfy wydają się chronić swoją ziemię przed zbyt dużą obecnością obcych.
Pod koniec lata odkryto na jednym ze skalistych wzgórz w pobliżu miasta wykutą, niemal wyrżniętą w skale dziwną niszę ? kapliczkę. Nie wiadomo jednak było, czemu i przez kogo mogłaby być poświęcona. Wiadomo natomiast było całkiem dobrze, że raczej nie było to nic dobrego. W okolicach kapliczki często słychać było wycie wiatru, do złudzenia przypominające jęki potępionej i cierpiącej straszliwe męki istoty. "Czymkolwiek była ta istota, kiedy jeszcze żyła, czy też czymkolwiek jest, bytem potępionym, demonem... nie zasługuje na taką karę" - powtarzali ci nieszczęśnicy, którzy mieli okazję słyszeć jej zawodzenie.
Ubożsi mieszkańcy Ostrogrodu zaczynają zdawać sobie sprawę z tego, że o własnych siłach, utrzymując się z pracy własnych rąk, mogą nie dać rady przetrwać zimy. Coraz częstsze są kontakty handlowe z Osadą, która nie przyjmuje za ?sprzedawane? towary pieniędzy, lecz tylko inne towary nie wytwarzane w Osadzie, a posiadane przez chcących z nią handlować mieszkańców. Mimo ukazów nakazujących chwytanie potworów, biedniejsza część mieszkańców Ostrogrodu czasem nie zwraca uwagi na dziwnych, nie zawsze do końca ludzkich, mieszkańców Osady. Widmo kolejnego głodu jest bardziej przerażające niż przyglądające się z ciemności drogi przez Las czerwone oczy, lśniące w mroku.
1153 - Jesień
Taur-nu-Wath: W obecności zaproszonych do Puszczy ludzkich ambasadorów, podczas uroczystości wydanych na ich cześć, ma miejsce nieudany zamach na królową Inelayę. Na samą Północną Puszczę, jak i na jej relacje z ludzkimi państwami kładzie się długi cień.
Marchia Północna: Korwin Malager uprzejmie przyjmuje cesarskie zapewnienia o nienaruszalności granic i niepodważalnym pokoju pomiędzy oboma państwami. Tym niemniej wysyła w pośpiechu liczne i składające się ze znacznych dostojników poselstwo do Chana Orków. Ponieważ na Stepie wciąż pamięta się o braterstwie zawartym pomiędzy starym Chanem a Ludwikiem II, a opowieści o przewagach wojennych młodego Korwina są słuchane i przyjmowane z szacunkiem i podziwem, wielu spodziewa się zawarcia trwałego i mocnego sojuszu. Wielu orków przebywając w ludzkich państwach mówi o Korwinie z szacunkiem: ?Chan Północy?.
Ostrogród: Mieszkańcy są świadkami pierwszego ozdrowienia z zarazy. Z zamku Rycerzy Zakonu Azraela powraca jeden z kupców, który zainteresowany ich religią postanowił przyjąć ją i udał się tam na naukę. Powraca zdrów jak rydz, bez żadnych śladów zarazy, na którą wcześniej chorował. Szacunek wobec rycerzy wzrasta momentalnie, podobnie jak zainteresowanie ich naukami. Natomiast niesłuszne okazują się wcześniejsze twierdzenia o wygaśnięciu zarazy. Cech alchemików notuje nowe przypadki zachorowań wśród eskort kilku kupieckich karawan. Wygląda na to, że objawy choroby nie pojawiają się tylko u Ostrogrodczyków. Zaniepokojeni nowi Lordowie Marchii, władający południowymi ziemiami, zakazują wstępu na swoje ziemie mieszkańcom Prowincji Ostrogrodzkiej, co na szczęście nie zmniejsza jednak przepływu karawan na trasie północ-południe. Po rozpoczęciu nowego roku akademickiego znacząco wzrasta ilość przybyłych do miasta studentów Akademii Magicznej. I w lesie, i na traktach wciąż giną ludzie. Wskutek obiecanych przez Radę nagród za schwytanie leśnych potworów udaje się częściowo zmniejszyć liczebność wilczej watahy, jednak za cenę niejednego życia nieostrożnych myśliwych. Do miasta trafia kilkanaście wilczych skór, jak i kilka ciał bardzo dziwnie wyglądających ludzi, przypominających Drzewnych Ludzi, jakich widziano w okolicy latem 1152 roku. Wokół miasta nastaje stan niewypowiedzianej podjazdowej wojny pomiędzy stworami Lasu a liczącymi na wysokie nagrody łowcami.
1153 - Zima
Step: Na południu Stepu, na rubieżach Puszczy Minhiriath, coraz liczniejsze grupy orków zaciekle atakują tereny elfów. Konflikt zaostrza się do stopnia grożącego wybuchem otwartej wojny. Jedna z grup, podobno liczna i zdyscyplinowana niczym mała armia, co dla orków nie jest bynajmniej typowym sposobem działania, wdziera się rajdem aż na samo terytorium Puszczy. Wycofuje się po paru tygodniach, zadając jednak obrońcom bardzo dotkliwe straty.
Ostrogród: Do miasta docierają dramatyczne wieści o tajemniczym losie jednej z wsi na wschód od Ostrogrodu. Według przynoszących wieści podróżników cała wieś opustoszała, zabito wszystkie zwierzęta gospodarskie, w samej wsi znaleziono natomiast ślady walki. Nie znaleziono jednak żadnych ciał. Doniesiono również o podobnych przypadkach dużo bliżej miasta, dotyczących co prawda tylko małych grup podróżnych i samotnie stojących farm. Miasto cierpi na poważny niedobór żywności. Powszechny głód nie następuje tylko dzięki prawu składu, które sprawia, że marchijscy kupcy muszą sprzedawać część wiezionego na południe zboża, i czarnemu rynkowi, na którym kupuje się i sprzedaje żywność pochodzącą z Osady ? głównie mięso.
W dzień zimowego przesilenia Akademię Magiczną dotyka tragedia. W pokojach dziewięciu studentów odkryte zostają ich zwłoki. Wszystkie ślady wskazują na samobójstwa, popełnione bez użycia magii, w noc poprzedzającą zimowe przesilenie. Przez całe dnie w mieście nie mówi się prawie o niczym innym, a liczba plotek idzie w dziesiątki.