Uwagi co do Otchłani

Według opinii osób związanych z dziedzinami magicznymi i mistycznymi, istnienie Otchłani nie podlega dyskusji. Wiele kart ksiąg zapisano już dotyczącymi jej uwagami, opisami i teoriami. Można by z nich wysnuć wniosek, iż Otchłań bardzo łatwo przenika do naszego świata.

Czy jest to jednak prawdziwe stwierdzenie? Jeśli wierzyć mrożącym krew w żyłach opisom Mistrzów Magii, Otchłań jest przerażającym miejscem, pełnym zła i niebezpieczeństw. Czy nasz świat wytrzymałby bliższą styczność z taką krainą? Z drugiej strony, nasz świat nie jest tak dobrym i bezpiecznym miejscem jak chcielibyśmy wierzyć. Może tak naprawdę nie wiele ustępuje Otchłani, a różnica istnieje tylko w postrzeganiu?

W Otchłani żyją demony. Ta kwestia nie podlega wątpliwościom większości osób zajmujących się tematem. Jednak w niektórych pismach spotykamy opisy demonów, których natura nie tylko nie jest złą, ale w naszym rozumieniu można by ją nazwać dobrą.
Według elfich Arcymagów demony to istoty stworzone z uczuć i emocji. Tak więc możemy spotkać zarówno demona gniewu, jak i demona radości. Z kolei inni autorzy, twierdza, iż uczucia nie mogą być materią z której demony są zbudowane, a jedynie są ich pożywieniem. Nie wspominają jednak czy karmienie się uczuciami przez demona jest negatywne, czy też pozytywne dla źródła uczuć i emocji...

Kilka razy można było usłyszeć opowieści o Demonach Idei. Istotach związanych całym swym istnieniem tylko z jedną rzeczą- szkłem, ogniem, piaskiem, czy też bezpośrednio z myślą.

Gdy odpowiednio długo będziemy przeszukiwać zbiory ksiąg, znajdziemy opisy samych demonicznych krain. Stamtąd też możemy dowiedzieć się, iż natura demona wpływa na otaczający go świat. Jednak jak daleko sięga wpływ takiej istoty? I od czego uzależniony jest zasięg jego mocy? Na czym ten wpływ tak naprawdę polega? Idąc dalej tym tropem- czy gdyby istota z Otchłani dostała się do naszego świata również mogłaby na niego w ten sposób wpływać...i czy w ogóle byłaby w stanie tu przetrwać...?

Każde kolejne pytanie w kwestii Otchłani budzi setki następnych. Nikt nie jest w stanie na nie wszystkie odpowiedzieć nie mając bezpośrednich i jasnych dowodów swych badań.
Trzeba przyznać, iż niektórzy twierdzili, że odwiedzili Otchłań, lub rozmawiali z zamieszkałymi tam istotami. Jednak głęboko zasiany w sercach prostego ludu strach sprawia, że niewielu pragnie dzielić się swą wiedzą i doświadczeniami.
Poza tym, jeśli nie z gniewem zwykłej ludności, poprzez takie słowa można się spotkać z zawiścią i niechęcią innych badaczy. A to czasem potrafi być równie bolesne i niebezpieczne co rozsierdzony tłum pod bramą domu...

Jest tylko jedna rzecz, która może być stwierdzona o Otchłani z cała pewnością. Wiedza o niej jest bardzo niebezpieczna. Może więc lepiej jest pozostawić ją w spokoju zapomnianych, starych bibliotek...

txt. Emilia Skirmuntt