Tworząc postać pomyśl, czy jesteś w stanie ją odegrać. Postać nie musi być twoim alter ego, może być nawet twoim kompletnym przeciwieństwem, niemniej zastanów się czy ze swoim temperamentem, cechami przywódczymi, zdolnościami aktorskimi, warunkami fizycznymi będziesz w stanie zrealizować swoją koncepcje. W innym razie ryzykujesz "syndrom nieszczelnego balonika".
Syndrom nieszelnego balonika wyglada tak: tworzymy sobie oryginalną, dopracowaną postać, z mnóstwem szczegółów i wyraźnymi poglądami. W trakcie gry gramy jednak nie jak postać, a jak kierujący nią gracz i po kolei gubimy jej elementy. Nie oszukujmy się, jeżeli graczowi -- piratowi z Nor Kogh inny gracz -- mnich zaproponuje zebranie ziół na eliksir w zamian za kilka miedziaków, to powinien zostać wyśmiany, oblany piwem i obrabowany! Dziwne że w trakcie gry większość graczy w takiej sytuacji posłusznie wykonała by questa....
Pamiętaj, że każdy element historii twojej postaci powinien mieć możliwość zamanifestowania się w grze, gdyż inaczej nie zaistnieje. Nie twórz czterostronicowego życiorysu postaci, gdyż będzie miał on znaczenie tylko dla ciebie, żaden inny gracz nawet się o nim nie dowie. Podaj organizatorom konkretne wydarzenie które miały wpływ na kształt twojej postaci, a zdziwisz sie, gdy w trakcie gry pojawi się oparty na nich quest.
Jeżeli tworzysz postać o ostro zarysowanych poglądach lub usposobieniu, bądź konsekwentny w jej odgrywaniu. Fanatyk religijny który prowadzi dysputy teologiczne, skrytobójca który nie morduje, rzezimieszek który występuje w roli rozjemcy to postaci miałkie.
(tekst w oparciu o post Kamila, sztabowca Fantazjady)